Triduum Paschalne

Wielki Czwartek rozpoczyna Triduum Paschalne, które trwa do Wielkiej Soboty. Liturgia Wielkiego Czwartku jest niezwykła. W kościołach święci się oleje, kapłan obmywa wiernym nogi ( czynił tak Chrystus obmywając nogi Apostołom). Podczas uroczystej mszy biją wszystkie dzwony, by potem zamilknąć odezwać się dopiero w Wielką Sobotę wieczorem. Cichną organy, nie dzwonią dzwonki przy ołtarzu. Zastępują je drewniane kołatki. Po obrządku liturgicznym z ołtarza zdejmuje się obrus, krzyż i świece na pamiątkę obnażenia Chrystusa. W Wielki Czwartek sadzono w sadach drzewka owocowe, a w ogrodach, skrzynkach i donicach kwiaty. Dziewczęta natomiast obmywały strumykach twarze, uważając, że woda w tym dniu nabiera niezwykłej mocy, dodając skórze gładkości.

Wielki Piątek to najsmutniejszy dzień w roku. Wierzący idzie do ciemnego i cichego kościoła, by choć przez chwilę się pomodlić pod krzyżem. Odprawiana jest też uliczna Droga Krzyżowa. Poszczególne stacje stanowią bramy kościelne, Boże Męki i cmentarze. Tradycją wywodzącą się z dawnych misterii Drogi Krzyżowej jest zakończenie Liturgii Męki Pańskiej – odsłonięcie Grobu Pańskiego. I dzisiaj w niektórych parafiach przy ukwieconym grobie wystawiana jest warta, a wierni adorują go przez całą noc. Zazwyczaj wartownikami są strażacy w galowych mundurach. Wierzący tłumnie odwiedzają grób Pana Jezusa w kolejnym Dni u Wielkiego Tygodnia. W Wielki Pątek stosowano obrządek zwany Bożymi Ranami. Polegał on na smaganiu wszystkich domowników gałązkami agrestu, czy jałowca dla upamiętnienia biczowania Pana Jezusa. Jeszcze i dzisiaj głównie na wsi zwyczaj ten jest kultywowany.
Trzeci dzień Triduum Paschalnego to Wielka Sobota z Wigilią Paschalną. Jest to dzień święceń: wody, pokarmu, ognia. Przed kościołem pali się ognisko z tarniny i szakłaku ciernistego. Palący ogień święcony jest przez kapłana. Ogień miał magiczną, oczyszczającą moc, tak jak ogniska rozpalane na rozstajach dróg wokół wsi i osad. Ogniska bronić miały przed złymi duchami, a popiół z ugaszonego ogniska rozsypany po polu chronił plony przed gradobiciem. Poza kościelnym i ludowym symbolizmem ognia także wodzie przypisywano magiczną moc. Rytualne kąpiele, obmywanie się w strumieniu, jeziorze miały chronić przed chorobami skóry i oczu.

Wielka Sobota to i święconka. Koszyki zdobione bukszpanem, palemkami, odświętnymi serwetkami, wstążkami. W koszyku obowiązkowo musiało znaleźć się siedem potraw: chleb, baranek z masła, sól i chrzan, wędlina, ser, baba, i jajka. Oprócz tego mogły być święcone i inne pokarmy. Chleb – symbol Ciała Chrystusa, jajko dowód odradzającego się życia. Sól minerał życiodajny. Wędlina symbolizowała zdrowie i dostatek. Ser – współistnienie człowieka z przyrodą. Chrzan siłę, a baba symbol doskonałości Święcenie odbywało się w kościele lub przed kościołem. Po pierwszej święconce około godz. 12.00 ustawał post i można było próbować przygotowanych smakołyków. W większości domów post obowiązywał do wieczora.
Wielki Tydzień to tez czas związany z obserwacja pogody. Gdy w Wielki Piątek padał deszcz mówiono że niebo płacze i oznaczało to mokre lato. Słońce zapowiadało natomiast pogodę i dobre plony. O północy w Wielką Sobotę kończył się Wielki Tydzień. Wszystkie chałupy i obejścia posprzątane, w domu nowy ogień i święcona woda, pobielone ściany, gotowe smakołyki i serca ludzkie oczyszczone pokutą. Czekało się na godzinę Zmartwychwstania Chrystusa, która jest nieznana i na zawsze pozostanie tajemnicą.

Cały Wielki Tydzień był czasem zadumy, rozmyślań i żalu za grzechy. Wszystkich wierzących obowiązywała spowiedź święta i uczestnictwo w nabożeństwach.

Informacja zebrana na podstawie publikacji Marii Ollick “Od Adwentu do Adwentu. Doroczne obrzędy i zwyczaje w Borach”.